Tuesday, 26 April 2016

Want to lose abdominal fat? Try HIET!


All activities matter. But if it comes to losing body fat the intensity and duration are two predominant factors. Recent studies published in Journal of Obesity indicated that high intensity exercises are way more effective at reducing subcutaneous and abdominal fat.

Hormones that have been shown to increase are:*

- catecholamine;
especially epinephrine which is responsible for fat release from both your subcutaneous and intramuscular fat stores
more beta adrenergic receptors have been found in abdominal than subcutaneous fat
- cortisol
Even though cortisol appeared to be a catabolic hormone - which results in reduction of protein synthesis and facilitation in converting amino acids to glucose (for energy). Short period of elevated cortisol level though helps to burn fat as its increases activity of the major fat burning enzyme - Hormone Sensitive Lipase. However this is the reason why high intensity activities should not last more than 45-60 minutes.

How to lower Your cortisol level after exercise and save lean muscle tissue:
- massage
- sleep
- meditation
- yoga
- sauna
- hot bath
- FOOD; basically anything that raise insulin will decrease cortisol level. However the most effective are products with high GL like fruits (some of them) or white rice (simple carbohydrates)
- whey protein / BCAA
- magnesium

Now You understand why after an intense exercise food and recovery are so important! If You try all You can but still feel overwhelmed by Your fitness routine try natural adaptogens like: Ginseng, Rhodiola Rosea, Maca, Tulsi or Ashwagandha - all of them will help to balance cortisol level within Your body.

- growth hormone
I think that everyone who is trying to build muscles will automatically recognize this hormone. If You try to build muscle and lose fat at the same time HIET may help You! Burn fat and prevent lean body muscle! Doing prolonged exercise like endurance training Your body may start using protein to generate energy when other sources are inefficient. In contrast this activities will maximize Your energy expenditure saving Your muscles relying mainly on glycogen (-glucose) and free fatty acids.


Find out Your maximum HR:
220 - your age = Max HR
Energy efficient / recovery zone  60-70% of Max HR

Aerobic zone 70-80% of Max HR

Lactate threshold 76-80% of Max HR
Anaerobic zone 80-90% of Max HR

Red line zone 90-100% of Max HR


To monitor Your intensity You can simply use Your own heart rate monitor or the one available on certain machines.

What about other proved benefits?

- lower insulin resistance
- enhanced skeletal muscle fat oxidation
- improved glucose tolerance
- improved both aerobic and anaerobic fitness
- better tolerance of lactic acid
- better mood!

Enhancing mood and improving self-image
Interestingly obesity may cause stress! Not because someone is stressed by his image looking into mirror. 11-Beta Hydroxysteroid Dehydrogenase Type 1 is an enzyme presents mainly in fat tissue which converts inactive cortisone into its active form known as cortisol. This means that fat tissue is able to produce via convertion its own stress hormone! Curcumin showed to be a powerful inhibitor of 11-HSD 1 having at the same time antioxidant capacity prevents fat from oxidazing itself. This amazing spice may add not only colour and flavour but also other value to Your diet.

Even though throughout the training our body produce stress hormones right after finishing it happiness hormones are released. That is why You feel good and satisfied.
Prolonged stress may affect the body distribution of fat and make it accumulate around waist.

High intensity exercises do not need to be boring!
Try different equipment, classes, training methods and have fun!

Researches indicate that exercise training above LT may be an effective exercise intensity for inducing weight lost in obese woman.**
With regard to total body fat loss total energy expenditure is one of the key factor.


*J Obes 2011; 2011: 868305
**Med Sci Sports Exerc.2008 Nov; 40 (11):1863-1872

Tuesday, 10 February 2015

Choco-orange oatmeal!

Strong choco-orange oatmeal!

Składniki:
2 łyżki muesli
2 łyżki płatków owsianych
1 łyżka amarantusa
kawa czekoladowa
kakao
mleko ryżowe
izolat myprotein
pół banana
pomarańcza
orzechy laskowe
jagody goji
ksylitol

Ingredients:
2 tbsp of granola
2 tbsp of oats
1 tbsp of amaranth
chocolate flavoured coffee
cocoa
rice milk
myprotein powder
half of a banana
orange
hazelnuts
goji berries
xylitol

Wykonanie:
Zaparzamy kawę i zalewamy nią płatki owsiane i amarantus. Odstawiamy na kilka minut, po ich upływie dodajemy kakao i wyciśnięty sok z połowy pomarańczy, pół łyżeczki ksylitolu (można użyć także miód) i wlewamy niewielką ilość mleka ryżowego oraz opcjonalnie dodajemy białko.
Po ugotowaniu dodajemy skrojoną połówkę banana, łyżeczkę poppingu amarantusowego, goji i orzechy laskowe.
Będzie idealna dla każdego miłośnika czekolady! Dzięki kofeinie pobudza do działania!
Miłego dnia!
Instruction:
Brew coffee and pour it over your oatmeal and amaranth. Let it stand for quite a few minutes and after this time add the cocoa and squeezed the juice from one half an orange. Add half a teaspoon of xylitol (You can also use honey) and pour a small amount of rice milk, and optionally add myprotein powder. Cook it until smooth texture.
When cooked, add half a banana, teaspoon of amaranth popping, goji and hazelnuts.
It will be perfect for any chocolate lover! Coffeine boosts Your perfomance and stimulates Your energy level!
Have a nice day! xx

Monday, 9 February 2015

One of my fav supplements. My protein nutri-greens!

My favorite suplement part I

Total nutri-greens

Skład:
Spirulina, sproszkowany błonnik z jabłka, sproszkowane pędy jęczmienia, sproszkowane pędy pszenicy, sproszkowany błonnik z owsa, pestki granatu, sproszkowane pędy lucerny, połamane ściany komórkowe chlorelli, sproszkowane kiełki soi, acerola, proszek z korzeni czerwonych buraków, żeń szeń syberyjski, sproszkowana marchew, sok pomidorowy, wyciąg z korzenia traganka, liść szpinaku, sproszkowane brokuły, ginkgo biloba, liść herbaty zielonej, pestki winogron, sproszkowane owoce czarnego bzu, proszek z borówki!

To jeden z najbogatszych suplementów na rynku! Należy pamiętać, że wiele antyoksydantów i substancji fitochemicznych działa synergistycznie. Połączenie różnych związków roślinnych ułatwia ich wchłanianie. Skład jest w 100% naturalny, nie ma tu dodatku syntetycznych witamin, tabletki są wolne od żelatyny. Świetne uzupełnienie diety w okresach zimowych i wiosennych. Oczywiście podstawą powinna być pełnowartościowa dieta, należy jednak pamiętać, że dojrzewające w szklarni pomidory nie są równe zawartością likopenu z tymi dojrzewającymi w słońcu. Zazwyczaj nawet organizm, któremu dostarczana jest dobrze zbilansowana dieta może odnieść dodatkowe korzyści z tego typu suplementacji.

Zawsze polecam tylko i wyłącznie sprawdzone na sobie produkty. Jestem zdania, że jeśli naprawdę chcemy suplementować dietę należy to robić właściwie i produktami wysokiej jakości w innym wypadku  suplementacja ta będzie nieskuteczna, w niektórych przypadkach szkodliwa, a często po prostu jest wyrzuceniem pieniędzy w błoto, za które można zrobić pełnowartościowe zakupy w warzywaniaku.

Suplement ten jest świetnym produktem dla osób aktywnych. Składniki działają antyoksydacyjnie, przeciwnowotworowo, przeciwzapalnie i wzmacniająco.
Czasami tryb życia sprawia, że nie mamy czasu kursować między sklepami w poszukiwaniu trawy jęczmiennej, parzyć zielonej herbaty czy pić naparu z ginkgo biloba. Suplement ten sprawdzi się jako dodanie energetycznego kopa do diety u każdej osoby, która dba o zdrowie.
Zdrowie to nie brak choroby; to najwyższa forma organizmu, świetne samopoczucie i energia - i o to właśnie chodzi!

Ja mimo zdrowej i jak myślę zbilansowanej diety widzę ogromną różnicę w samopoczuciu gdy włączam tzw. super żywność. Mam więcej energii, nie przeraża mnie zima za oknem i jestem bardziej pozytywna. Pamiętajcie zasadę - najpierw dieta, potem dobra suplementacja - nigdy odwrotnie.
Jeśli regularnie łykasz kapsułki multiwitaminowe polecam alternatywnie spróbować tego rodzaju suplementu.
Trzymajcie się w zdrowiu!
P.s. suplement możecie kupić na stronie:
www.myprotein.pl

♥ ♥ 

Total nutri -greens
Ingredients:
Spirulina, powdered fiber from apples, barley grass powder, powdered wheat grass, oat fiber, pomegranate seeds, powdered alfalfa grass, broken cell walls of chlorella, powdered soy sprouts, acerola berry, red beet root, Siberian ginseng, powdered carrot, tomato juice, extract of astragalus root, spinach leaves, broccoli powder, ginkgo biloba, green tea leaves, grape seeds, powdered whole fruits of elderberry, whole blueberry fruit powder !

This is one of the richest supplements on the market ! Keep in mind that many antioxidants and phytochemicals work synergistically. The combination of different plant compounds facilitates their absorption. The composition is 100 % natural, there is no addition of synthetic vitamins and tablets are free from gelatin. It's a great dietary supplement during the periods of winter and spring. Of course the base should be a good balanced diet but remember that tomatoes matured in greenhouse  are not equal to the contents of lycopene from those maturing in the sun. Even individuals with a well-balanced diet can achieve additional benefits from this type of supplementation.

I always recommend the products i personally use. I believe that if you really want to supplement Your diet You should use high quality products otherwise it can be ineffective, in some cases harmful, and often it's just throwing money down the drain.

This supplement is a great product for active people. Components have mainly antioxidant, anti-cancer, anti-inflammatory properties.
Sometimes life is hectic and You don't have time to run between the shops in search of grass barley, brew drink green tea or drink infusions of ginkgo biloba . I recommend this supplement as an additional kick of energy in the diet of every person who cares about their health.
Health is not the absence of disease - is the highest potential of the body, well-being and energy!

Despite of my healthy and balanced diet I can see a huge difference in well-being when I supplement my diet with good quality natural products. I have more energy and I'm even more positive about my life. Remember the rule - first diet, then good suited supplementation - not vice versa.
If you regularly take multivitamin capsules I highly recommend to alternatively try this kind of supplement.
Stay healthy, take care xx !

Omlety bananowe z serkiem wiśniowo-kakaowym!

Banana pancakes with a cherries - cocoa filling!

Dzisiaj obudziłam się z nastrojem na coś słodkiego. Nie wiem czy to fakt, że cały weekend pracowałam czy śnieg za oknem. Postanowiłam więc zrobić proteinowe omlety bananowe.
Today i woke up with a sweet tooth - i don't know if its the weather in Poland or the fact that i was working the whole weekend - so i decided to make my own banana protein pancakes.

Omlety:
2 białka jaj
1 żółtko
1 miarka odżywki myprotein
1 banan
1 łyżka pełnoziarnistej mąki żytniej
Pancakes:
2 egg whites
1 egg yolk
1sc of myprotein powder
1 banana
1 tbsp of rye flour


Nadzienie:
chudy serek homogenizowany
wiśnie
kakao
miód
+ kiwi
Filling:
thick cheese
cherries
cocoa
honey
+ kiwi


Smażyłam je krótko na oliwie z oliwek. Są pyszne i na pewno zaspokoją ochotę na słodycze!
Uwaga - uzależniają ;) Do tego moja ulubiona mango lassi chai tea z Rossmanna! :)
I fried them with a little bit of olive oil. They are delicious n so sweet! Better than regular candies!
Warning! They are very addictive! ;) I was also sipping my fav mango lassi chai tea! :)
Seems like a perfect morning!


Friday, 6 February 2015

Dieta przeciw rozstępom!



Skóra to Nasz największy organ dbałość zewnętrzna nie do końca ochrania przed szkodliwym działaniem endogennych enzymów np. tych rozkładających kolagen bądź wolnych rodników uszkadzających jej struktury i przyspieszających starzenie skóry.
Skóra jest często narażona na rozciąganie - m.in. gdy przybywa dodatkowych kilogramów, podczas ciąży bądź znacznej budowy masy mięśniowej.
Na powstawanie rozstępów wpływ ma dużo czynników (między innymi są to uwarunkowania genetyczne i płeć) nie mniej jednak odpowiednia dieta może wzmocnić włókna kolagenowe czyniąc je bardziej odpornymi na rozciąganie. Kolagen jest typem białka, który działając wraz z keratyną zapewnia skórze moc, gładkość i odporność na rozciąganie. Jest produkowany w organizmie - przez skórę i w innych organach lecz wraz z wiekiem i zmianami hormonalnymi jego wewnętrzna produkcja maleje. Dlatego tak ważne jest by dbać o odpowiednią dietę wspierającą jego produkcję, ochraniającą przed uszkodzeniami i działającą wzmacniająco na struktury skóry.

Produkty bogate w wit. C, E, beta karoten oraz substancje antyoksydacyjne

Wpływają na poprawę elastyczność skóry, działają przeciwzapalnie, neutralizują wolne rodniki.
Badania wykazały, że witamina C wspiera organizm w konwersji proliny i lizyny w kolagen. Obfitym ich źródłem są orzechy, pietruszka, czerwona papryka, róża, acerola, jagody, bataty, marchew i inne warzywa oraz owoce.

Zdrowe kwasy tłuszczowe

Zimnotłoczone oleje roślinne i masła orzechowe to niezbędnik zdrowej skóry nie tylko w postaci olejów do masażu ale i dodatku do diety. Należy wzbogacać nimi w szczególności dania bogate w antyoksydanty gdyż te są łatwiej wchłaniane w towarzystwie tłuszczu.

Awokado bądź olej z awokado

Ma udowodnione działanie wspierające produkcję kolagenu. Zawiera roślinne fitosterole i inne substancje chemiczne o działaniu przeciwzapalnym i antyoksydacyjnym.

Produkty sojowe

Produkty sojowe zawierają genisteinę, która wspiera produkcję kolagenu i częściowo blokuje enzymy odpowiedzialne za jego rozkład. Ma ona także pozytywny wpływ na regulację gospodarki hormonalnej u kobiet. Przy wyborze należy kierować się własnymi preferencjami smakowymi i szukać informacji od producenta, że produkt ten jest niemodyfikowany genetycznie. Świetnie sprawdzą się także fermentowane produkty sojowe np. tempeh.

Nasiona strączkowe

Wspierają produkcję kwasu hialuronowego, który odpowiada za głębokie nawilżenie skóry. Staje się ona bardziej sprężysta, a co za tym idzie odporna na wszelkiego rodzaju rozciąganie jej struktur.

Siarka

Pierwiastek ten naturalnie wspiera produkcję kolagenu - szczególnie obfite w nią są cebule i czosnek. Ten ostatni zawiera również taurynę i kwas liponowy, które wspierają odnowę uszkodzonych struktur kolagenowych.

Likopen

Czerwone oraz różowe owoce i warzywa są szczególnie bogate w ten antyoksydant. Hamuje on działanie kolagenazy - enzymu niszczącego włókna kolagenowe. Na poziom wchłanialności likopenu ma wpływ obróbka termiczna produktów i dodatek kwasów tłuszczowych Omega 3 - obydwa czynniki zwiększają jego biodostępność.

Proteiny

Skóra zbudowana jest z protein więc nie jest zaskoczeniem, że odpowiednia ich podaż w diecie będzie dbała o jej kondycje i zdrowie. Białka jaj kurzych są obfitym źródłem proliny, lizyny jak i samego kolagenu przez co stymulują jego endogenną (wewnętrzną) produkcję.

L-arginina

Wspiera procesy naprawcze skóry i stymuluje do produkcji kolagenu.

Nawodnienie

Prawidłowo nawodniona skóra jest mniej skłonna do powstawania rozstępów. Nawilżanie zewnętrzne nie rozwiąże problemu nieodpowiedniego nawodnienia organizmu. By upewnić się, że Nasze nawodnienie jest właściwie należy zadbać o różnorodność. Zmieniać marki wód mineralnych, włączyć do menu niskosodowe soki warzywne, gęste zupy, wzbogacać wod mineralną ziołami (np. mięta i melisa) bądź owocami i warzywami (ogórek, arbuz, cytryna itp.).
Z ziołowych naparów godne polecenia są: pokrzywa, hibiskus, dzika róża, skrzyp polny, bratek i stokrotka.

Ziołowa pomoc - tulsi


Popularne i święte zioło w Indiach. Jest prawdziwą skarbnicą substancji fitoodżywczych. Ma działanie antybakteryjne, ściągające i antyoksydacyjne. Można stosować zarówno zewnętrznie (zmieloną suszoną tulsi połączyć z wodą) jak i przyrządzać na jej bazie herbaty bądź wzbogacać nią koktajle. Tulsi można znaleźć w ziołowych mieszankach indyjskich jako suplement wspomagający ogólną kondycję organizmu.

Niektórych zmian w strukturach skóry nie jesteśmy w stanie całkowicie wyeliminować i im zapobiec lecz zdrowa dieta bogata w wyżej wymienione produkty będzie na pewno działała ochronnie i zmniejszy problem powstawania rozstępów, które zazwyczaj pozostają trwałymi bliznami nadającymi się do leczenia laserowego bądź delikatnego zmniejszania ich widoczności kremami (np. z wyciągiem z perły czy cebuli).

Tuesday, 3 February 2015

Pomysły na zdrowe dressingi do sałatek

Dressingi do sałatek to często prawdziwe bomby kaloryczne nie mniej jednak w łatwy sposób można przyrządzić swój własny domowy dressing. Nie będą to puste kalorie lecz dostarczą przy okazji wartościowych kwasów tłuszczowych, witamin i substancji antyoksydacyjnych.











3 łyżki tahini
sok z połowy cytryny
czarny pieprz












3 ząbki czosnku (podsmażone na patelni)
3 łyżki jogurtu greckiego
1 łyżka siekanego koperku
szczypta soli himalajskiej












1 łyżka miodu
2 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżeczka soku z cytryny












2 łyżki zmiksowanego mango
2 łyżki oleju kokosowego
1 łyżeczka miodu
1 łyżeczka musztardy dijon
szczypta soli himalajskiej












3 łyżki gęstego jogurtu greckiego
1 łyżka siekanej bazylii
zioła prowansalskie
szczypta soli himalajskiej











2 łyżki masła orzechowego
1 łyżka oleju kokosowego












1 łyżka tahini
2 łyżki oliwy
1 łyżeczka świeżo startego imbiru
szczypta curry











5 łyżek zmiksowanego serka wiejskiego
1 łyżeczka suszonych płatków lawendy
1 łyżeczka miodu

Siemię lniane kontra chia!


Siemię lniane jest dobrym źródłem kwasów tłuszczowych omega 3. 1 łyżka stołowa siemienia dostarcza ich około 1,8g. Siemię lniane zawiera zarówno rozpuszczalną jak i nierozpuszczalną formę błonnika.
Istnieją dwa sposoby spożywania siemienia:
- w całości
- zmielone
Ta pierwsza metoda wspiera procesy oczyszczania i odtruwania organizmu. Druga zaś dostarcza cennych witamin, minerałów i kwasów tłuszczowych.

Siemię ma działanie przeciwnowotworowe; działa szczególnie ochronnie wobec nowotworu piersi. Siemię zawiera fitoestrogeny, które regulują gospodarkę hormonalną. Uważa się także, że lignany mogą blokować enzymy zaangażowane w metabolizm hormonalny i ingerować we wzrost (zmniejszenie go) i powiększanie się komórek zmienionych nowotworowo.
Regularne spożywanie siemienia lnianego może także zmniejszyć poziom złego cholesterolu.
Dzienne spożycie siemienia wspomaga utrzymywanie prawidłowego poziomu cukru we krwi. Kwas alfa linolenowy i ligniany zawarte w siemieniu mogą redukować procesy zapalne występujące w niektórych schorzeniach takich jak choroba Parkinsona czy astma blokując uwalnianie pewnych pro-zapalnych czynników.
Siemię lniane najlepiej mielić tuż przed spożyciem i przechowywać w ciemnej torebce w lodówce. Mniej korzystne jest kupowanie oleju bądź gotowych, zmielonych nasion gdyż tego rodzaju kwasu tłuszczowe bardzo szybko ulegają utlenianiu - a przecież nie chodzi Nam o to by spożywać wolne rodniki. W daniach z siemieniem lnianym ochronnie na procesy utleniania będą działać produkty bogate w witaminę C, E i beta karoten (surówkę można np. skropić sokiem z cytryny bądź dodać go do dressingu).
Zaleca się 1-2 łyżek siemienia lnianego dziennie (oczywiście dawka ta zależy od obecności w diecie innych źródeł błonnika i kwasów omega 3). Siemię można dodawać do koktajli, zup, ciast, sałatek i owsianek.

Nasiona chia również zawierają ligniany ale mniej niż siemię lniane. Chia ma więcej antyoksydantów przez co nie utlenia się tak szybko (kwasy tłuszczowe) i nie ma konieczności przechowywania jej w lodówce.
Błonnik "żywi" pozytywne kultury bakteryjne w naszym jelicie co jest niezbędne do zachowania zdrowia (sprawnego trawienia, wysokiej odporności i właściwej absorpcji witamin).
Chia zawiera dobrej jakości proteiny, które w połączeniu z wysoką zawartością błonnika pozostawiają uczucie sytości na długi czas. Badania na szczurach wykazały, że nasiona chia poprawiają wrażliwość insulinową i działają przeciwzapalnie.
Chia dostarcza większej możliwości kulinarnej do tworzenia różnego rodzaju deserów. Wprawdzie siemię lniane po zalaniu wodą również tworzy żelową konsystencję jednak przyrządzone na jego bazie puddingi są mniej apetyczne niż chia.



Obydwa produkty mają swoje zalety i są wartościowym dodatkiem do diety. Chia jest jeszcze mniej popularna w Polsce niż siemię i droższa. Gdy zależy Nam na funduszach możemy spokojnie pozostać przy siemieniu lnianym i czerpać wszystkie korzyści związane z włączenie do diety tego typu nasion.

Saturday, 31 January 2015

Proteinowe pancakes'y marchwiowo-cynamonowe!



Składniki:
50g pełnoziarnistej mąki żytniej
1 marchewka
1 miarka odżywki białkowej myprotein
1 jajko
cynamon
Warstwa górna:
serek homogenizowany
miód
masło migdałowe









Sposób wykonania:
Marchew ścieramy na drobnych oczkach, dodajemy do niej mąkę, jajko i odżywkę białkową. Całość przyprawiamy cynamonem, dodajemy trochę gazowanej wody mineralnej i dokładnie mieszamy. Smażymy aż do uzyskania złotego koloru na oleju kokosowym.
Mieszamy serek homogenizowany z miodem oraz masłem migdałowym i nakładamy na upieczone pancakesy.

Thursday, 29 January 2015

Pomysł na posiłek potreningowy bądź śniadanie!


Bananowo-proteinowe naleśniki

100g pełnoziarnistej mąki żytniej
1 kubek jogurtu naturalnego
1 miarka odżywki proteinowej myprotein plus
połówka banana
1 jajko
cynamon
Polewa:
jogurt grecki light
wiśnie

Mieszamy mąkę z odżywką białkową i jogurtem. Wbijamy jajko i dodajemy uprzednio rozgniecionego widelcem banana. Przyprawiamy cynamonem i smażymy na oleju kokosowym z dwóch stron aż uzyskamy złocisty odcień.




Miska gęstego smoothie

garść mrożonych wiśni
garść mrożonych truskawek
jedna miarka odżywki białkowej myprotein plus
pół szklanki waniliowego mleka ryżowego
garść jagód goji
garść bezcukrowego muesli
2 liczi
połówka banana

Blendujemy mrożone owoce wraz z mlekiem i odżywką do uzyskania gęstej kremowej masy. Dodajemy pozostałe składniki!


Plusy:
+ duża zawartość białka
+ tylko naturalne składniki
+ łatwostrawne węglowodany
+ witaminy i minerały
+ substancje antyoksydacyjne
+ wiśnie zawierają substancje chemiczne odpowiadające za zmniejszenie bólu mięśni po treningu
+ truskawki to obfite źródło witaminy C - wzmacnia włókna kolagenowe, działa antyoksydacyjnie
+ cynamon działa przeciwzapalnie i stabilizuje poziom cukru we krwi
+ odżywka białkowa myprotein plus zawiera dodatkowe minerały i enzymy trawienne (ułatwia trawienie posiłku po treningu i uzupełnia straty składników mineralnych)
+ jagody goji zawierają cenne przeciwutleniacze
+ mleko ryżowe jest łatwostrawne i może być spożywane przez osoby nietolerujące laktozy

Już niedługo opiszę Wam świetną odżywkę białkową myprotein plus! Wiem, że proszki kojarzą się na ogół negatywnie ale to białko jest naprawdę świetnej jakości, ma dodatkowo witaminy, minerały i kompleks enzymów trawiennych. Tak naprawdę większe pułapki czyhają na półkach sklepowych, gdzie nieświadomie pochłaniamy muesli pełne cukru, utwardzonych tłuszczów, emulgatorów itp.

Przepisy są proste w wykonaniu i szybkie. Przyznam się, że jestem za ułatwianiem sobie życia i skomplikowane przepisy kulinarne odstraszają mnie na wstępie;)

Sunday, 25 January 2015

Jak się motywować do zmiany?



Motywacja czasami jest niezbędna by wytrwać przy swoich postanowieniach. Zmiana stylu życia nie zawsze jest łatwa - choć tak naprawdę wiele zależy od nastawienia jakie będziemy mieć na starcie. Jeśli z góry zakładamy, że będzie to warzywna mordęga z dala od ulubionych słodyczy - tak właśnie będzie. Jeśli natomiast Nasze nastawienie będzie pozytywne, będziemy podekscytowani nowymi potrawami w menu, tym jak świetnie będziemy się czuć i wyglądać - tak właśnie będzie. Jest znany cytat "Jeśli myślisz, że możesz - masz rację, jeśli myślisz, że nie możesz - również ją masz". W zmianie stylu życia nie chodzi tylko o to by zgubić zbędne kilogramy ale i podejście, które do nich doprowadziło. Badania wskazują, że potrzeba średnio 21 dni by coś stało się Naszym nawykiem. Jeśli przez ten okres uda Nam się wytrwać w Naszych postanowieniach z uśmiechem na ustach rosną znacząco szanse, że w konsekwencji osiągniemy cel.

Dobre techniki motywacyjne, które sprawdzają się u mnie to:

➨ Realny cel
Nie stawiaj przed sobą olbrzymich wyzwań od razu. Podziel go na kilka mniejszych, realnych w założonym czasie. Wiem, że jeśli Twoje marzenia nie przerażają Cię - nie są dostatecznie duże ale czasami ich ogrom może Nas przygniatać i dawać wrażenie, że drepczemy w miejscu bez żadnych konkretnych rezultatów. Gdy chcesz zrzucić 15kg i czuć się dobrze w swoim ciele podziel wyzwanie na 3 etapy. Każdy to będzie kolejne 5kg Twojej siły i determinacji. Nie będziesz sfrustrowany, że jeszcze 8, jeszcze 7kg - będziesz dumny z każdego etapu Twojej metamorfozy.

➨ Zapisz swój cel
Gdy masz swój cel przed oczami nie stracisz zapału by go osiągnąć. Czasami zdarza się, że czegoś chcemy ale po jakimś czasie jesteśmy znużeni i przewartościowujemy go. Gdy będziesz pamiętać dlaczego zacząłeś - nie zrezygnujesz tak łatwo.

➨ Motywacja z zewnątrz
Otaczaj się ludźmi, którzy motywują do zmian, wierzą w Ciebie bądź sami walczą o swoje marzenia (ja mam szczęście, że mam taką osobę - dziękuje Olka!). Jeśli nie masz wśród bliskich takich osób zawsze możesz śledzić blogi czy kanały na yt inspirujących ludzi. 
Nie widzę powodów, dla których miałoby Ci się nie udać!


➨ Prowadź kalendarz
Planuj swoją aktywność fizyczną. Czasami pada deszcz, jest zimno, mamy ochotę na czekoladę zamiast siłowni i najchętniej zostalibyśmy w łóżku oglądając całą serię ulubionego serialu. Jeśli jednak aktywność jest z góry wpisana w Nasz dzień jest bardziej prawdopodobne, że to zrobimy. Mając przed oczami plan dnia automatycznie zrobimy miejsce dla aktywności. Nie szukaj wymówek - szukaj sposobów! Pada śnieg? Srew it - let's do it!

➨ Nagradzaj się
Udało Ci się osiągnąć kolejny etap metamorfozy?
Kup sobie nowe buty do biegania, mus do ciała, sportowy gadżet, jedź do SPA - cokolwiek co działa na Ciebie. Raczej niech nie będzie to jedzenie. Schemat typu: wytrwałem 2 tygodnie na diecie - idę na kremówkę i wielkiego burgera - w końcu należy mi się, nie jest korzystny. Jeśli utożsamiamy jedzenie z nagrodą możemy doprowadzić do pocieszania się nim, kiedy w jakiejś innej płaszczyźnie życia nie będzie powodów do radości i nagród.

➨ Nie porównuj się
Porównania mogą skutecznie zniechęcać: on/a ma lepsze geny, nigdy nie będę mieć takiego brzucha, on/a ma więcej pieniędzy pewnie ma trenera personalnego, łatwo mówić przecież jest szczupły/a, mnie się nigdy nie uda...
...za bardzo kocham jedzenie!
Pokochaj tak samo mocno swoje ciało! Wtedy to co mu dostarczysz będzie go żywić i wspierać. Każdy z Nas ma inne geny, nie ma dwóch takich samych układów linii papilarnych ale łączy Nas jedna wspólna cecha - możemy się zmienić! Nasze ciała są plastyczne - każdego dnia tworzy się w Tobie tysiące nowych komórek i tysiące obumiera. To co wybierzesz dzisiaj zbuduje Twoje jutro!
Bądź najlepszą wersją siebie! Najgorszą krzywdą, która można robić to marnować życie by nauczyć królika pływać, a rybę skakać. Jeśli lubisz pływać - to pływaj, jeśli wolisz skakać - to skacz.
Bądź sobą! Nową, lepszą wersją siebie.

A najważniejsza motywacja to ta, którą masz w sobie!
Jesteś tego wart! I nikt nie powie, że jest inaczej, a jeśli to zrobi to nie uwierzysz bo będziesz płynąć dalej!!!

Friday, 23 January 2015

Jak planować swoje żywienie?


Odżywianie jest nieodłączną częścią życia i powinno przychodzić Nam to łatwo i naturalnie - ale tak nie jest. Właściwie mały to ma związek z Nami - rynek spożywczy nauczył Nas dostarczać organizmowi nienaturalne dawki cukru, puste kalorie i wysoko przetworzone produkty. Zgubiliśmy kontakt z własnym ciałem oraz jego potrzebami i dla niektórych jedynym ratunkiem jest wyliczanie kalorii, wrzucanie jadłospisów w programy dietetyczne itp.

Jak jednak planować żywienie jeśli:
a). nie mamy czasu na liczenie kalorii
b). wizyta u dietetyka przeraża Nas na samą myśl
c). ani śnimy ważyć każdą marchewkę
d). nie mamy ochoty zapoznawać się z każdą nową na rynku dietą
e). nie chcemy efektu jojo obijającego się brzuchem o ściany mieszkania ;)
f). a przede wszystkim nie chcemy zwariować!

Postaw na wartościowe produkty
Wiem, że pewnie to słyszałeś ale pełnowartościowe produkty naprawdę mają moc. Dla przykładu pszenne pieczywo - będąc głodnym pochłoniesz jego cztery porcje, ciemne pieczywo na zakwasie nasyci Cię w równym stopniu już dwoma kromkami. Masz ochotę na słodycze? OK! Kup daktyle, suszone banany, kakao, gorzką czekoladę. Każdy najmniejszy pozytywny wybór ma znaczenie. Nie chodzi tylko o wygląd ale i zdrowie. Naturalne produkty to prócz kalorii antyoksydanty, enzymy, aktywne biologicznie substancje i wiele innych. Jedząc pełnowartościowe produkty zapobiegamy ewentualnym niedoborom żywieniowym. Automatycznie jemy mniej gdyż produkty te dostarczają większej liczby składników odżywczych na 100kCal niż produkty wysokoprzetworzone.

Przygotowuj swoje posiłki
Poświęcając chociaż 30minut na przygotowanie wcześniej posiłków zmniejsza ryzyko, że sięgniesz po jakieś gotowe produkty typu fast food. To ma jeszcze jedną oczywistą zaletę - wiemy co jest w składzie i możemy go dowolnie modyfikować w zależności od potrzeb. Noszenie własnego jedzenia nie jest tak uciążliwe jak mogłoby się wydawać istnieją chociażby opakowania np. Sistema (bez BPA), które świetnie uporządkują Nasz jadłospis. Funkcjonalne opakowania mają tę zaletę, że posiłki w nich wyglądają nadal apetycznie, nawet jeśli przebrnęły z Nami długą drogę.

Stawiaj na kolory
Zadbaj o to by jedno danie stanowiły produkty o różnych barwach (mają one inne substancje chemiczne i antyoksydanty). Jeśli komponujesz sałatkę dodaj do niej warzywa i owoce różne nie tylko pod względem smaku ale i barwy.

Zadbaj o źródło białka
Postaraj się by w każdym z trzech głównych dań znalazł się jakiś produkt obfity w proteiny. Zadba to o odpowiednią regenerację i budowę tkanek mięśni, podkręci poposiłkową termogenezę i pozostawi uczucie sytości.

Przekąski nie są złe!
Przekąski mogą być zdrowe i korzystne. Należy jednak pamiętać, że to także dodatkowa energia i dopasowywać ich ilość i rodzaj do bieżących potrzeb organizmu.
Propozycje:
- hummus z warzywami
- garść pistacji
- twaróg z ziołami
- suszone owoce
- warzywne chipsy (np. buraczane, marchwiowe itp.)

Przygotuj się
Na początku by zobaczyć swoje błędy dobrze jest prowadzić dziennik posiłków - można je zapisywać bądź robić zdjęcia (jeśli będziemy pamiętać co było w ich składzie). Są też do tego przeznaczone różnego rodzaju aplikacje, z których można skorzystać. Oczywiście nie chodzi o to by do końca życia prowadzić dziennik i fotografować każde danie zamawiane z przyjaciółmi (choć niektórzy upatrują w tym radość - w tym ja - sorry znajomi z instagram'a;) ) ale by na samym początku przyjrzeć się czy tego jedzenia nie jest zbyt dużo, czy jest ono pełnowartościowe i jak wcześniej napisałam - różnokolorowe.
W ten sposób można łatwo wyłapać błędy i je skorygować (może np. okazać się, że rybę jemy 6x w tygodniu, nie jemy wystarczającej ilości warzyw bądź nieświadomie pochłaniamy słodycze między posiłkami). W ten sposób zmiany nie spowodują wielkich rewolucji i nie będzie to wielkim wyzwaniem, któremu musimy podołać każdego dnia.

Zanim sięgniesz po suplementy...
Zanim postanowisz kupić suplementy mineralno-witaminowe zadbaj w pierwszej kolejności o dietę. Dobrze zbilansowana nie powinna prowadzić do powstania żadnych niedoborów żywieniowych. Jeśli chcesz zadbać o zdrowie stosuj raczej preparaty bogate w różnorodne wyciągi i ekstrakty. Jeśli ćwiczysz intensywnie (a co za tym idzie tracisz część witamin i minerałów przy jednoczesnym wzroście zapotrzebowania na niektóre z nich) możesz rozważyć włączenie do diety wysokiej jakości suplementów. Już niebawem podzielę się z Wami suplementami, które wybrałam i sama stosuje.

Przemiana materii, wzory i liczenie kalorii...
To wszystko może się przydać na początku drogi by w jakikolwiek sposób określić jakie jest bieżące zapotrzebowanie energetyczne. Odradzam jednak liczenia każdej kilokalorii gdyż są to wskaźniki niedokładne. Nie wszystkie kalorie są sobie równe - mówiąc potocznie. Niektóre produkty obfite w kalorie (jak np. pistacje) dostarczają ich mniej niż mogłoby się wydawać z tabel kalorycznych (część z nich nie jest dostępna dla organizmu i nie może zostać użyta jako paliwo energetyczne). Białko dla przykładu wymusza od organizmu wytworzenie dodatkowej energii podczas jego trawienia.

Eksperymentuj
W kuchni istnieje niezliczone pole do twórczego działania. Poszukiwania w internecie są dość proste, istnieje bowiem mnóstwo blogów, stron internetowych, a nawet filmików z fit przepisami. Nie pozwól by rutyna owsianki pochłonęła Twoje śniadanie;) odnajdź przyjemność w gotowaniu, jedzeniu i...diecie!
Jeśli Ci się uda (a wierze, że wszystko w co włożymy wysiłek przyniesie Nam jakiś sukces) słowo dieta już nigdy nie będzie budzić grozy, a czekolada (gorzka;)) poczucia winy.

Wednesday, 21 January 2015

Moda na intermittent fasting. Czy warto?


Intermittent fasting jest coraz bardziej popularną metodą na zmniejszenie poziomu tkanki tłuszczowej. Jest kilka metod prowadzenia intermittent fasting (IF) zazwyczaj opierają się one o 14-36 godzinną przerwę w podaży kilokalorii bądź o dostarczenie ich nieznacznych ilości.
Każdy z Nas tak naprawdę "uprawia fasting" śpiąc przez ok. 8-10 godzin  i nie przyjmując w tym czasie pokarmu. Niektóre metody IF po prostu znacznie wydłużają ten czas.

Najbardziej popularne metody IF:
1.
14 godzin fastingu (głodówki) - kobiety
16 godzin fastingu - mężczyźni

Następnie następuje odżywienie organizmu przez 6-8 godzin. Przez ten czas zapotrzebowanie kaloryczne powinno być rozłożone na regularne, wartościowe pod względem makro- i mikroskładnikowym posiłki. Okno fastingu powinno być stałe (w czasie) tak by system hormonalny mógł w łatwy sposób się zaadaptować.
Zalety:
☑ nie jest trudna w przeprowadzeniu
☑ powoduje najmniejsze ryzyko straty tkanki mięśniowej
Wady:
☒ niektórzy mogą odczuwać nieprzyjemne konsekwencje związane z odczuwaniem głodu
2.
24 godziny fastingu raz w tygodniu
Po prostu przez cały jeden dzień w tygodniu nie spożywa się żadnych pokarmów. Tak naprawdę jest to tradycyjny fasting, a nie do końca intermittent fasting. Dla osób regularnie uprawiających sport technika ta nie jest dobrym rozwiązaniem. Chyba, że po zakończeniu fastingu kolejny dzień będzie dniem beztreningowym poświęconym na uzupełnienie zapasów glikogenu odpowiednio zbilansowanymi posiłkami.
Zalety: 
☑ usprawnia procesy oczyszczania organizmu
☑ odciąża narządy wewnętrzne
Wady:
☒ może osłabiać
☒ zmniejsza poziom energii
☒ może powodować bóle głowy związane z uwalnianiem toksyn
3.
20 godzin fastingu, 4 godziny odżywiania organizmu
4 godziny mają przypadać na późne godziny wieczorne ich celem jest zmaksymalizowanie działania parasympatycznego układu nerwowego by usprawnić procesy trawienia, regeneracji oraz by organizm skuteczniej wykorzystał składniki odżywcze do odbudowy i wzrostu tkanek.
Grupami pokarmów przyjmowanymi przez te 4 godziny są głównie warzywa, białka i tłuszcze.
Zalety:
☑ powoduje dużą szansę anaboliczną po ostatniej godzinie fastingu
☑ usprawnia procesy oczyszczania organizmu
☑ obejmuje szczytowy poziom hormonu wzrostu (który przypada na noc - dodatkowo poziom ten zmienia się wraz z wiekiem, u kobiet osiąga maksimum przed owulacją na skutek działania estradiolu)
Wady:
☒ godziny ciężkie do dopasowania
☒ może zaburzać plan dnia
☒ ogólny spadek energii
☒ u kobiet może zaburzać harmonijne funkcjonowanie gospodarki hormonalnej
4.
Dzień na dzień
Każdego dnia przeplata się dzień, w którym podaż energetyczna jest większa z tym, w którym dostarczamy znacząco mniej kalorii (średnio o 400-500kCal mniej). Metoda ta może mieć zastosowanie u osób trenujących gdy w dni treningu w zależności od celu może przypadać dzień o mniejszej bądź większej kaloryczności (budowanie masy większa w dzień treningu, redukcja mniejsza w dzień treningu).
Zalety:
☑ nie powoduje adaptacji do zmniejszonej kaloryczności
☑ łatwa w przeprowadzeniu
☑ nie niesie większego ryzyka dla zdrowia i kondycji organizmu
Wady:
☒ może powodować napady głodu w dni zmniejszania kalorii

...ale o co w tym chodzi?!
Kiedy poszczenie nie jest trwałe lecz epizodyczne poziom hormonu wzrostu pozostaje wysoki (hormon ten uaktywnia lipazę) podczas gdy nie ma żadnej odpowiedzi insulinowej - jest to sytuacja absolutnie idealna do spalania tkanki tłuszczowej. Gdy organizm nie ma węglowodanów, z których mógłby czerpać energię znacząca jej część pochodzi z metabolizmu kwasów tłuszczowych. Za sprawą czynników hormonalnych (tj. obniżenie wydzielania insuliny, wzrost wydzielania glukagonu) uwalnianie wolnych kwasów tłuszczowych z tkanki tłuszczowej może być jeszcze większe.
Nie mniej jednak przeprowadzanie zbyt często IF bądź nadgorliwe wydłużanie czasu głodówek może już niekorzystnie wpłynąć zarówno na poziom tkanki tłuszczowej jak i mięśniowej. Tylko ścisłe przestrzeganie zasad IF może wspomagać spalanie tkanki tłuszczowej przy jednoczesnym maksymalnym zachowaniu tkanki mięśniowej.
Intermittent nie jest typową głodówką, raczej specyficznie zaplanowanym żywieniem i czasem oczyszczania. Kiedy jemy posiłek Nasze ciało w zależności od jego składu poświęca nawet kilka godzin na jego trawienie. Kiedy z posiłkiem dostarczamy węglowodany (a dzieje się to praktycznie zawsze) organizm jako pierwsze ogniwo energii wykorzystuje glukozę. Gdy nie dostarczymy mu przez jakiś czas pożywienia organizm korzysta z glikogenu i zapasów zmagazynowanej tkanki tłuszczowej. Po czasie głodówki organizm jest bardziej wrażliwy na działanie insuliny (niezbędnej do tworzenia nowych tkanek mięśni).

...a gdzie fakty?!
Na Amerykańskim Uniwersytecie Kardiologii udowodniono, że w trakcie trwania 24-godzinnej głodówki hormon wzrostu wzrósł średnio o 1300% u kobiet i niemal 2000% u mężczyzn.
Płeć również ma znaczenie w kontekście IF. Badania wykazują, że IF działa lepiej u Panów. U kobiet nie zauważono m.in. pozytywnego wpływu na tolerancję glukozy.
W badaniach na szczurach:
płeć żeńska ♀
osłabienie
wyostrzenie zmysłów
mniejsza płodność
powiększenie nadnerczy
płeć męska ♂
aktywność pozostała stała
większe pobudzenie
dobre znoszenie stresu żywieniowego
poprawa profilu poziomu cholesterolu

Nie mniej jednak zarówno kobiety jak i mężczyźni mogą zmniejszyć masę ciała przy pomocy dobrze dobranej metody IF choć odpowiedź na IF ze względu na różne uwarunkowania hormonalne i genetyczne może się znacznie różnić.
Badanie przeprowadzone przez Departament Kinezjologii Żywienia w Chicago udowodniło, że osoby stosujące tradycyjną dietę redukcyjną i te które stosowały IF straciły porównywalną masę ciała lecz grupa stosująca IF zachowała większy procentowy udział tkanki mięśniowej (aktywność fizyczna u obu grup była porównywalna).


Fasting - co jest naprawdę ważne!!!
Bardzo ważne jest by w czasie IF dobrze się wysypiać - zmniejszy to poziom kortyzolu co wpłynie ochronnie na zachowanie tkanki mięśniowej. Jeśli głód utrudnia zasypianie dobrze sprawdzi się wypicie ciepłej wody z dodatkiem szczypty soli himalajskiej.
Bardzo ważne by w czasie dni odżywiania spożywać odpowiednią (zgodną z aktualnymi zapotrzebowaniami) ilość węglowodanów. Złotą zasadą jest to by w czasie 6 czy 8 godzin odżywiania organizmu stawiać na pełnowartościowe produkty. Nie należy drastycznie zmniejszać w żaden sposób podaży energetycznej gdyż spowoduje to nie tylko metaboliczną stagnację ale może zaburzyć procesy budowy mięśni. Podczas epizodów głodówki nie można zapominać o odpowiednim nawodnieniu organizmu. Świetnym wyborem są wody mineralne, należy natomiast unikać wody źródlanej, stołowej, napojów słodzonych, mlecznych, słodzonych napojów izotonicznych i kawy.

Dlaczego nie warto przesadzać?
Działanie hormonu wzrostu na metabolizm białek zachodzi tylko i wyłącznie za pośrednictwem somatomedyn (związanych z insuliną). Ich syntezę hamują kortyzol (hormon stresu), estrogeny (u kobiet) i...GŁÓD! Somatomedyny pobudzają transport błonowy aminokwasów oraz ich syntezę w mięśniach szkieletowych i innych tkankach. Ich czynność może być upośledzona w przypadku stosowania długich głodówek! Jeśli zależy Ci na utrzymaniu poziomu mięśni, zwiększeniu go oraz wysokiego poziomu przemian metabolicznych (podstawowa przemiana materii spada wraz ze spadkiem każdego grama tkanki mięśniowej) nie stosuj przedłużonych głodówek!

Zakończ to poprawnie!
Każde IF kończy się możliwością wykorzystania potencjału anabolicznego jaki stwarza wysoki poziom hormonu wzrostu i insuliny (na którą wrażliwość się wyostrza) związanego ze spożyciem pierwszego posiłku. Z tego też powody część osób opowiada się za treningiem siłowym w ostatniej godzinie IF. Badania wykazują, że biorąc pod uwagę dwie grupy - jedną ćwiczącą podczas stosowania tradycyjnej diety i drugą stosującą IF (i będącą w ostatnich etapach głodówki) odpowiedź anaboliczna i zdolność organizmu do przetwarzania białek i odbudowy mięśni jest zdecydowanie większa u osób w grupie drugiej - stosującej IF.*
* obydwie grupy spożyły taki sam posiłek potreningowy złożony z mieszanki białek i węglowodanów

Dla kogo nie jest IF?
Jeśli jesteś osobą o prawidłowej masie ciała bądź stosującą diety redukcyjne, o dość niskim poziomie tkanki tłuszczowej sygnał wysłany do organizmu w trakcie IF może być zbyt gwałtowny. Konsekwencją mogą być tymczasowe zaburzenia hormonalne. Gospodarka hormonalna u kobiet jest szczególnie ważna - zarówno po to by utrzymać właściwą masę ciała jak i zdrowie. Jeśli jesteś kobietą i czujesz spadek energii bądź zmiany w cyklu nie powinnaś stosować tej metody wróć wtedy do odżywiania racjonalnego z odpowiednią podażą energetyczną i aktywnością fizyczną.
Szczególnie uważne powinny być kobiety w okresie premenopauzalnym, starające się o dziecko oraz ze schorzeniami gruczołu tarczycy.

Nie dodawaj sobie stresu!
Jeśli dopiero zaczynasz dietę redukcyjną (która jest na początku stresem dla organizmu) bądź zaczynasz swoją przygodę ze sportem (co także jest dla niego stresem) nie stosuj dodatkowo IF.
Zbyt dużo czynników stresogennych może spowodować odwrotny od pożądanego rezultat. Gdy poziom kortyzolu jest zbyt wysoki (hormon stresu) następuje wyrzut insuliny, która odpowiada m.in. za magazynowanie tkanki tłuszczowej. W ten właśnie sposób IF może działać na Twoją niekorzyść.
Ponadto nie ma specjalnych przeciwwskazań (poza ciążą i cukrzycą!!) do stosowania IF nie mniej jednak jako jedyną bezpieczną i skuteczną metodę mogę polecić wszystkim słuchanie sygnałów jakie wysyła ciało.
Żywienie ma służyć zdrowiu i utrzymaniu organizmu w jak najlepszej formie, a nie wpisywaniu się w będące na topie trendy żywieniowe.

Sunday, 18 January 2015

Białko - izolat czy koncentrat? Komu tak naprawdę jest potrzebne?



Suplementy białkowe cieszą się ogromną popularnością. Białka budują nie tylko tkanki Naszych mięśni ale i enzymy, nukleoproteiny, barwniki i przeciwciała. Dlatego właśnie ich odpowiednia podaż w diecie jest tak ważna.  Organizm nie może ich kumulować tak jak dzieje się to w przypadku węglowodanów i tłuszczy. Można przyjąć, że osoba o masie ciała 60kg "przetwarza" dziennie ok. 350g białka z czego 100g zostaje rozłożone (ulega degradacji) i musi zostać uzupełnione wraz z dietą. Wartości te oczywiście podlegają zmianom - na przykład po wdrożeniu aktywności fizycznej.
Aminokwasy (związki chemiczne z których zbudowana jest cząsteczka białka) na ogół nie są magazynowane w postaci tkanki tłuszczowej. Organizm jest w stanie jednak syntetyzować 10 podstawowych (zwanych endogennymi) aminokwasów, o całą resztę musimy zadbać dobrze zbilansowaną dietą.

Aminokwasy wytwarzane przez organizm:
glicyna
alanina
seryna
cysteina
kwas asparaginowy
kwas glutaminowy
asparagina
glutamina
tyrozyna
prolina

Egzogenne (dostarczane z dietą):
treonina
lizyna
metionina
arginina
walina
leucyna
izoleucyna
fenyloalanina
tryptofan
histydyna

Aminokwasy po przeniknięciu do komórek organizmu praktycznie od razu zostają połączone za pomocą wiązań peptydowych. Hormon wzrostu, androgeny i insulina nasilają biosyntezę białek tkankowych (dlatego po treningu ważne jest przyjmowanie białka wraz z produktami bogatymi w węglowodany i stosowane są wśród kulturystów niekorzystne praktyki związane z ingerencją zarówno w hormon wzrostu jak i androgeny).
Trawienie i wchłanianie białek trwa zazwyczaj około 2 godzin ale ich wychwytywanie przez tkanki ciała i wątrobę odbywa się dość szybko bo trwa to ok. 5 minut. Po wysiłku zazwyczaj znacznie uszczuplone są zapasy glikogenu, który organizm zużywa jako paliwo energetyczne. By uzupełnić te straty, a tym samym wpłynąć pozytywnie na procesy regeneracji mięśni szczególne znaczenie ma pierwsza godzina tuż po zakończeniu aktywności fizycznej. Możemy planować wtedy dodatkowy posiłek białkowy (jeśli mamy duże wydatki energetyczne i zależy nam na wzroście siły i masy mięśni) bądź dopasować rozkład posiłków by do 1 godziny od zakończenia aktywności fizycznej spożyć jakiś planowany posiłek (np. II śniadanie) który będzie miał w składzie jakieś źródło wartościowego białka.

Aminokwasy glukogenne (te które wykorzystane zostają do odbudowy glikogenu): 
alanina 
seryna 
cysteina
asparagina
glutamina 
prolina
histydyna 
arginina

Jeśli zależy Nam na budowie mięśni ważna jest odpowiednia (zgodna z aktualnym zapotrzebowaniem) podaż węglowodanów gdyż w przypadku nieodpowiedniej ich ilości tyroksyna nasila degradację białek i doprowadzamy do ich katabolizmu.
Najpopularniejsze na rynku są białka serwatkowe. Serwatka zawiera nie tylko białka ale i tłuszcze, węglowodany, minerały i witaminy. Charakteryzuje się dobrym profilem aminokwasów i łatwą absorpcją. Serwatka nie tylko wykazuje właściwości stymulujące syntezę białek ale i wspiera utratę tkanki tłuszczowej, zmniejsza apetyt i wzmacnia odporność. Badania wykazały, że może ona redukować liczbę incydentów nowotworowych, mieć pozytywny wpływ na jakość życia chorych na AIDS, redukować stres i zmniejszać poziom kortyzolu.
Serwatka zwiększa także endogenną (wewnętrzną) produkcję glutationu (silnego antyoksydantu, chroniącego tkanki mięśni przed uszkodzeniami ze strony wolnych rodników produkowanych w trakcie i tuż po zakończeniu aktywności fizycznej).

Na co zwrócić uwagę wybierając serwatkę?
Ważne jest by białka były w jak najbardziej naturalnej formie - nie zdenaturowane. Ich biologiczna aktywność będzie warunkować stopień biodostępności dla Naszego organizmu. Zawartość białek w produktach bardzo się waha - od 30% do 90%. Najlepiej jest wybierać "czyste" białko serwatkowe bez żadnych dodatków, syntetycznych słodzików, chemicznych zapachów i barwników. Dobrą praktyką będzie natomiast dodanie świeżych bądź suszonych owoców czy smakowego mleka ryżowego w trakcie przyrządzania napoju.

Izolat czy koncentrat?

Koncentrat jest bardzo skondensowaną formą białek. Izolat otrzymuje się poprzez różne formy filtracji (najbardziej pożądane to mikrofiltracja, odwrócona osmoza i dynamiczna filtracja membranowa) które degradują częściowo struktury białek. Nie jest to w zasadzie niekorzystne gdyż naturalnie w procesach trawienia białka ulegają "rozbiciu" na mniejsze cząsteczki.
Jedyną wadą izolatów jest używanie przez producentów tańszych sposobów ich otrzymywania (np. przy użyciu tradycyjnej filtracji) w trakcie której może zostać utracona część potencjału biologicznego cząsteczek.
Niezależnie od tego czy wybierzemy koncentrat czy izolat odradzam stanowczo oszczędzania na serwatce i kupowania produktów, na których nie ma informacji o procesie w wyniku którego powstał produkt. Dobrej jakości izolaty zawierają większe ilości fosfolipidów, bioaktywnych cząsteczek, sprzężonego kwasu linolowego (CLA), immunoglobulin i laktoferyny.
Zarówno izolat jak i serwatka używane w rozsądnych ilościach i we właściwym celu mogą działać pro zdrowotnie i pozytywnie wpływać na procesy regeneracji. Można uznać, że białko izolatu jest łatwiejsze w trawieniu niż to z koncentratu. Nie mniej jednak obydwie formy stanowią jego wartościowe źródło. Koncentrat jest formą, która będzie bardziej wspierała ogólną kondycję organizmu (poprzez silne działanie antyoksydacyjne i immunomodulujące) podczas gdy izolat będzie w większej mierze służyć odbudowie tkanek mięśni i uzupełnieniu podaży aminokwasów w diecie.
Osobiście (nie jest to kryptoreklama;) od dawna używam Extensor'a (dostępny jest zarówno izolat jak i koncentrat). Nie zawiera on sztucznych dodatków, ma wysoką procentową zawartość białek, a do jego wytworzenia używa się najlepszych rodzajów obróbki.

Produkty te sprawdzą się u osób, które dietą nie pokrywają swego zapotrzebowania na białko (u osób aktywnych jest to 1,2-1,4g/1kg masy ciała/dobę, dla dyscyplin siłowych i siłowo szybkościowych 1,5-1,8g/1 kg/dobę, a u osób o umiarkowanej aktywności fizycznej wynosi ono 0,8-1,0/kg/dobę)  - szczególnie nieprawidłowości w proporcjach białka w diecie stwierdza się wśród sportowców, wegan i nierzadko wegetarian.

Thursday, 15 January 2015

Dieta przy ćwiczeniach - na co zwrócić uwagę.

Włączając aktywność fizyczną zawsze trzeba bliżej przyjrzeć się diecie i dokonać ewentualnie w niej modyfikacji. Jeśli zależy Nam na zdrowiu same ćwiczenia nie wystarczą muszą one iść w parze z dobrze zbilansowaną i pełnowartościową dietą.

BIAŁKO

Wokół tego składnika diety chyba krąży najwięcej mitów. Jest on niezaprzeczalnie bardzo ważny niezależnie od tego czy ćwiczymy rekreacyjnie czy mamy bardzo intensywne treningi siłowe. Badania wykazują jednak, że osoby początkujące np. zaczynający swoją przygodę ze sportem kulturyści mają większe zapotrzebowanie na białko niż osoby wytrenowane (nawet do 40%!) Może to być związane z nasilonym zapotrzebowaniem organizmu i brakiem ukształtowanych systemów adaptacyjnych. Białka wspomagają prawidłową odbudowę tkanek mięśni - przyspieszając ich rozrost. Im dłuższe i bardziej intensywne ćwiczenia tym więcej enzymu utleniającego aminokwasy - i większe zapotrzebowanie na nie. Ważne jest źródło białka - należy komponować posiłki tak by białko było pełnowartościowe (wtedy jest lepiej wchłaniane i posłuży do budowy nowych białek ciała).
Mitem jednak jest przekonanie, że czym więcej tym lepiej!
Nadprogramowa ilość białka nie zwiększy muskulatury - gdyż nie zostanie zużyta do tego celu!
Nadmiar białka w diecie obciąża nerki, które usuwają za każdym razem produkty jego metabolizmu oraz zwiększa straty wody wraz z moczem - co w przypadku osób intensywnie ćwiczących może zwiększać ryzyko odwodnienia. Ponadto mimo, że wysiłek m.in. siłowy wspiera budowę mocnych kości - w końcu to one dźwigają ciężar mięśni;) dieta białkowa zwiększa straty wapnia z organizmu co może osłabiać kości i w konsekwencji zwiększać ryzyko osteoporozy (zwłaszcza jeśli nie ukończyliśmy 35 r.ż.)



Koktajl

Składniki:
połówka banana
truskawki
suszona dzika róża
waniliowe mleko ryżowe
eko jogurt

Działanie:
zmniejsza bóle mięśni, wspomaga regenerację, działa antyoksydacyjnie


ANTYOKSYDANTY

Odgrywają kluczową rolę zwłaszcza jeśli zaczynamy swoją przygodę z treningiem. U sportowców zauważa się mniejsze ich znaczenie w przeciwdziałaniu stresowi oksydacyjnemu gdyż mają oni dobrze rozwinięte wewnętrzne systemy antyoksydacyjne w odpowiedzi na regularny intensywny wysiłek.
Na początku warto podkreślić, że dużo lepiej działają w formie naturalnej bądź naturalnych ekstraktów. Te ostatnie stanowią skondensowaną formę substancji biochemicznych i mają mocniejsze działanie niż sam produkt (np. filiżanka zielonej herbaty). Dobrze sprawdzi się dieta bogata w owoce i warzywa będące ich obfitym źródłem.

TŁUSZCZE


Tłuszcze dostarczają najwięcej energii spośród wszystkich składników odżywczych. Są one jednak niezbędne w diecie. Najlepiej wybierać nienasycone kwasy tłuszczowe bądź średniej długości łańcuchy kwasów tłuszczowych takie jak w oleju kokosowym.
Bardzo dobrze sprawdzają się także orzechy gdyż oprócz dobrej jakości kwasów tłuszczowych zawierają także szereg wartościowych minerałów i związków chemicznych.
Nie należy jednak spożywać ich tuż przed ćwiczeniami gdyż są dość ciężkostrawne i mogą powodować bóle brzucha.

WĘGLOWODANY

Węglowodany są niezbędne zarówno na diecie redukcyjnej jak i tej, której zadaniem jest przyrost znaczącej masy mięśniowej. Na ogół podstawę powinny stanowić węglowodany złożone takie jak pełnoziarniste makarony, ryż (brązowy, basmati, czerwony, dziki), kasze i gruboziarniste pieczywo.
Po wysiłku natomiast świetnie sprawdzą się węglowodany proste o trochę wyższym indeksie glikemicznym. Wpływają one na odbudowę glikogenu - paliwa, które organizm zużywa do wytworzenia energii w czasie trwania wysiłku. Zwykle odbudowa glikogenu trwa ok. 20 godzin, nie mniej jednak kluczowe znaczenie ma pierwsza godzina tuż po zakończeniu wysiłku. Wtedy najefektywniej możemy zasilić zapasy glikogenu, a jak wskazują badania przyspiesza to także znacznie regenerację tkanek mięśni. Obowiązuje zasada ok.1g węglowodanów na 1kg masy ciała tuż po zakończeniu wysiłku. Ich zaletą jest także fakt, iż podnosząc poziom cukru we krwi ułatwiają wchłanianie aminokwasów. Badania wykazują, że spożywanie w pozostałych częściach dnia węglowodanów o niskim indeksie glikemicznym sprzyja spalaniu tłuszczu w trakcie treningów.
Pamiętajcie, że węglowodanów nie można się bać są one niezbędne do 'spalania' tłuszczu! Jeśli tuż po wysiłku nie tolerujecie dobrze posiłków spróbujcie lekkich koktajli - może to być w dużej mierze spowodowane dużym ukrwieniem mięśni (ze względu na wykonaną pracę) a mniejszym układu pokarmowego, a co za tym idzie mniej efektywnym trawieniem.

SUPLEMENTY

Jeśli wybieramy suplementy najlepiej jest wziąć kompleks witamin i minerałów. Jeśli nie mamy stwierdzonych niedoborów suplementacja wybiórcza może narobić tylko szkody. Warto pamiętać, że niektóre minerały wchłaniają się w podobny sposób dlatego dostarczanie jednego w dużych ilościach może blokować absorpcję z pożywienia drugiego.
Najlepiej by suplementy nie miały żelatynowych otoczek, talku i substancje występujące w nich były naturalne. Istnieją bowiem badania wskazujące, że naturalne związki antyoksydacyjne i witaminy są lepiej wchłanianie niż te syntetyczne. Na rynku moim faworytem jak na razie jest Multicode - nie ma on substancji GMO, sztucznych dodatków. Posiada naturalne wyciągi i jest w bardzo przystępnej cenie - aktualnie w sieci aptek Ziko nawet w promocyjnej cenie - 26,99zł.

To bardzo skrócony opis podstawowych kwestii związanych z dietą w czasie ćwiczeń bądź treningów. Warto jednak przyjrzeć się swojemu menu i uwzględnić wszystkie składniki pokarmowe niezbędne do regeneracji i zdrowia organizmu! :)

Thursday, 25 December 2014

Yerba mate - odchudza czy wywołuje raka?


Yerba czyli liście ostrokrzewu paragwajskiego są coraz częściej spożywane w Polsce. Charakterystyczna tykwa i bombilla to obowiązkowe akcesoria każdego fana yerby. Ja także od pewnego czasu zachwycałam się Yerbą (Mate IQ z guaraną, kandyzowanym ananasem, liśćmi ginkgo, guavą i skórką pomarańczy) ale ciągle nie dawało mi spokoju dlaczego tak wiele badań wykazuje ścisłą korelację jej z nowotworami...
Zacznę jednak od plusów picia tego napoju:
Yerba zawiera głównie alkaloidy purynowe: kofeinę, teobrominę i teofilinę.
Ma też kwas chlorogenowy (ten sam co w zielonej kawie). Kwas chlorogenowy zwiększa wrażliwość insulinową i ogólną pule mineralną w organizmie. Niektórzy przypisują mi działanie odchudzające lecz w badaniach nie miał on aż tak istotnego wpływu na redukcję tkanki tłuszczowej.
Yerba mate to także saponiny – są one rozpuszczalne w wodzie i pod wpływem potrząsania tworzą pianę (dlatego też dodaje się je do naturalnych szamponów do włosów, a yerba pod wpływem mieszania czasami wytwarza delikatną pianę na powierzchni). Mają działanie antybakteryjne, przeciwzapalne, anty-grzybicze, przeciwwirusowe i antynowotworowe.
Yerba ze względu na substancje antyosydacyjne chroni membrany oraz DNA przed uszkodzeniami spowodowanymi działaniem wolnych rodników. Ma przez to działanie odmładzające, tonizujące i ochronne.
Zawiera sód, potas, wapń, magnez, żelazo, miedź, cynk, glin i mangan.
Picie chroni szkliwo zębów i zabezpiecza przed rozwojem patogennych drobnoustrojów.
Ekstrakty z yerby bardzo dobrze chronią frakcję LDL cholesterolu przed utlenianiem i zapobiegają rozwojowi chorób sercowo-naczyniowych.
Mimo, że w badaniach picie yerby nie wpływa znacząco na szybkość przemian metabolicznych, ekstrakty mają wpływ na szybsze uczucie satysfakcji po posiłku i tym samym mogą pozytywnie wpływać na procesy odchudzania.
Badania sugerują, że yerba mate może być używana jako prewencja i suplementacja w takich jednostkach chorobowych jak depresja, choroba Parkinsona, nadciśnienie oraz u osób uzależnionych w fazie leczenia.

Ciemna strona yerby…

W Południowej Ameryce odnotowywano niestety coraz więcej incydentów raka przełyku. Na początku utożsamiano to z wysoką temperaturą, w jakiej yerba jest tam spożywana. Miała ona wywoływać stres tkankowy prowadząc do rozwoju zmian nowotworowych. W krajach tych jest również wysoki odsetek osób palących co może również potęgować wysokie średnie zapadalności na raka. Nie mniej jednak bardziej wnikliwe badania dowiodły, że yerba zawiera policykliczne węglowodory aromatyczne. Powstają one w trakcie obróbki liści yerby, są one rozpuszczalne w wodzie przez co ich zawartość można odnaleźć w powszechnie spożywanym napoju. Zazwyczaj ich zawartość jest dość niska lecz pijąc kilka porcji dziennie znacznie wzrasta. Policykliczne węglowodory są uznane jako substancje kancerogenne czyli bezpośrednio wpływające na powstawanie zmian nowotworowych.

Pić czy nie pić?

Przyjęłabym stanowisko umiaru – 2 do 3 porcji yerby w tygodniu mogą mieć pozytywny efekt lecz codzienne picie tego napoju może znacząco zwiększać ryzyko chorób nowotworowych. Problemem jest także brak kontroli mikrobiologicznej i badań nad zawartością policyklicznych węglowodorów na większą skalę.
Polecam bardziej oolong, zieloną, białą czy czerwoną herbatę oraz liczne napary ziołowe bądź orzeźwiające napoje na bazie trawy cytrynowej. Yerba mate można traktować jako ciekawy i egzotyczny dodatek do diety ale nie jako jej płynną podstawę.

Po wiecej informacji zapraszam do:
http://drogadosiebie.pl/zdrowa-zywnosc/yerba-mate/

Monday, 15 December 2014

Chleb - jeść czy nie jeść?


Często spotykam się z tym, że osoby odchudzające się unikają chleba jak ognia. Zastępują go waflami ryżowymi lub definitywnie wyłączają z jadłospisu bo przecież są na diecie.
Czy wiesz, że właściwie chleb często jest mniej zdradliwy dla utrzymania szczupłej sylwetki niż owsianka? Nie zdajemy sobie sprawy, że węglowodany to nie tylko chleb czy makaron. To także płatki owsiane, muesli, nasze ulubione żytnie zakąski, a także warzywa (choć większość to inny ich rodzaj).
Chleb na zakwasie z pełnoziarnistej mąki np. orkiszowej, owsianej, żytniej, amarantusowej z dodatkiem ziaren bądź nawet suszonych owoców czy pomidorów jest świetnym składnikiem diety - także redukcyjnej. Nie należy w żadnym wypadku się go bać! Oczywiście jak we wszystkim ważny jest zdrowy rozsądek i umiar ale nie dajcie sobie wmówić, że należy jeść tylko płatki owsiane i unikać wszelkich innych węglowodanów. Chleb na ogół ma też sporą zawartość witamin z grupy B niezbędnych do prawidłowego działania komórek nerwowych, a także mięśni.
Stawiajcie na pełnowartościowy chleb nie wypiekany z ciasta mrożonego. Jeśli macie możliwość zawsze dokładnie sprawdzajcie skład. Zdarza się, że chleb nazywany jest żytnim, a 40% stanowi mąka pszenna i emulgatory. Producent zawsze podaje skład w kolejności od składnika występującego w największej liczbie do najmniejszej.
Idealnie, jeśli mamy czas możemy sami upiec chleb. Można przyrządzić go w wersji na słodko z ekstraktem pomarańczowym, bananami i daktylami bądź pikantnej z papryką chili i czosnkiem (ten ostatni będzie świetnie usprawniał metabolizm).

Co na chleb?
Osobiście polecam poeksperymentować w kuchni. Nie ograniczajcie się do roślinnych margaryn czy masła. Polecam spróbować coś z poniższych alternatyw (we wszystkich przepisach jedyne co musisz zrobić to dokładnie zblendować składniki).




Co potrzebujesz:
1 dojrzałe awokado
1/3 czerwonej cebuli
ząbek czosnku
1/2 cytryny
Zalety:
✓ duża zawartość nienasyconych kwasów tłuszczowych korzystnych dla zdrowa
✓ poprawa odporności
✓ zbawienny wpływ na skórę













Co potrzebujesz:
100g ugotowanej cieciorki
1 łyżka tahini
oliwa z oliwek
1/3 cytryny
woda źródlana
sól himalajska
Zalety:
✓ duża zawartość dobrze przyswajalnego białka
✓ nienasycone kwasy tłuszczowe
✓ uczucie sytości











Co potrzebujesz:
100g sezamu
2 łyżki oleju sezamowego
Zalety:
✓ dobre źródło magnezu, białka, tłuszczy i wapnia
✓ wzmacnia kości
✓ obniża ciśnienie
✓ wygładza skórę














Co potrzebujesz:
100g czerwonej fasoli
łyżka oliwy z oliwek
chili
tymianek
curry
Zalety:
✓ duża zawartość białka
✓ antyoksydanty
✓ oczyszcza organizm z toksyn
✓ stabilizuje poziom cukru we krwi












Co potrzebujesz:
1 dojrzałe awokado
4 łyżki kakao
1 dojrzały banan
łyżeczka miodu
Zalety:
✓ zaspokaja ochotę na słodycze
✓ wyśmienicie smakuje
✓ dostarcza cennych antyoksydantów
✓ świetnie działa na skórę

Sunday, 14 December 2014

Recenzja książki: DIETA GRECKIEGO DOKTORA



Uwielbiam czytać dietetyczne książki. Zarówno fachowe jak i te mniej o zupełnie luźniej i przystępnej treści. Postanowiłam więc dodawać na bloga recenzje byście łatwo mogli znaleźć pozycje warte przeczytania jak i te, które lepiej sobie darować. ;)
Dziś na celowniku książka Alexandra Lindberga Fedona "Dieta greckiego doktora".




Liczba stron: 256
Ocena: 6/10
Słowa klucze: dieta, zapobieganie chorobom żywieniem, zdrowe odżywianie


"Mając piętnaście czy dwadzieścia lat, ma się takie ciało, jakie zaprojektowały dla nas geny; w okolicach czterdziestki zaś takie, na jakie się zasługuje."







Książka ta głównie skupia się na indeksie glikemicznym pożywienia ale nie omija także podstawowego omówienia wszystkich grup pokarmowych. Mimo tytułu nie skupia się tylko i wyłącznie na diecie śródziemnomorskiej, a raczej wskazuje zalety zdrowej i dobrze zbilansowanej diety. Bardzo dobrze wyjaśnia w sposób przystępny rolę kluczowych składników diety.
Czyta się ją bardzo przyjemnie i szybko. Opiera się na faktach oraz podaje jasne i klarowne argumenty. Nie ma w niej tzw. lania wody i pisania o niczym, zawiera praktyczne rady.
Jedna z nich:
"Pewna ilość białka do każdego posiłku czy przekąski usprawni spalanie tłuszczu w organizmie i lepiej zaspokoi apetyt niż same węglowodany. Jogurt albo twarożek zjedzony na śniadanie zwiększy przemianę materii, a zawarte w nim białko będzie stymulować produkcję glukagonu."
(Moje przyp.: glukagon jest potrzebny by inicjować przemiany kwasów tłuszczowych w organizmie).
Na końcu książki znajdziemy cztero-tygodniowe menu składające się ze śniadania, II śniadania, obiadu, podwieczorku i kolacji. Nie brak w niej także przepisów wraz z obliczonym ładunkiem glikemicznym gotowego dania. Fajnym dodatkiem jest też lista produktów żywnościowych wraz z indeksem glikemicznym i zawartością w nich węglowodanów na 100g produktu.
Nie do końca mogę zgodzić się ze słusznością używania fruktozy jako słodzika. Dlatego też w przepisach dania ją zawierające jeśli już słodziłabym miodem, ksylitolem bądź stewią. Mimo, że książka jest naprawdę fajnie napisana ogólną punktację odjęłam za szczegóły choćby taki "z nieznanych powodów u niektórych osób sok grejpfrutowy zakłóca proces wchłaniania i przemiany substancji leczniczych". A właściwie te powody są dość dobrze i powszechnie znane - są to zazwyczaj związki flawonoidowe jak furanokumaryny. Bądź panujący w niej nadal mit, że częste posiłki zwiększają tempo przemian metabolicznych ułatwiając odchudzanie.
Mimo wszystko polecam jako luźną pozycję na wolne chwile. Nie spełni ona zapewne oczekiwań dietetyków i nie zaspokoi ich ciekawości gdyż informacje w niej zawarte są dość powszechnie znane. Nie mniej jednak mogę z czystym sercem zachęcić do przeczytania.