Friday, 12 October 2012

Mój poranny sekret.

To co wypijemy tuż po przebudzeniu ma ogromne znaczenie. Po nocy często nasz organizm jest odwodniony i wbrew wszelkim informacjom ważniejsze jest to co wypijemy niż to co zjemy o poranku.
To wtedy nasze ciało się oczyszcza i nabiera sił na resztę dnia. Wspomóc możemy je również masażem i delikatnymi ćwiczeniami.

Mój sekret to przygotowany wcześniej pyłek kwiatowy z miodem (najlepiej manuka) i cytryną.
Pyłek kwiatowy wieczorem zalewamy mineralną lub letnią przegotowaną wodą (gdzieś 3/4 szklanki) i przykrywamy jakąś ciemną szmatką - tak by nie było dostępu światła. Rano wyciskamy do tego sok  z połowy cytryny, dolewamy trochę letniej wody i dodajemy łyżeczkę miodu.
Napój ten przygotowuje nasz przewód pokarmowy do śniadania, uzupełnia niedobory bądź straty minerałów i witamin, budzi organy i odżywia ciało.

PYŁEK

- posiada 12 aminokwasów,
- zawiera składniki mineralne takie jak: potas, fosfor, wapń, magnez, sód, krzem, mangan, żelazo, miedź, cynk, jod i selen,
- zawiera witaminy: A, B1, B2, B3, E, C, B6, PP, P, D, H, B12, kwas foliowy, inozytol, kwas pantotenowy, biotynę,
- posiada enzymy: amylazę, inwertazę, peroksydazy i 39 innych,
- posiada kwasy organiczne: cytrynowy, winowy, mlekowy, szczawiowy i bursztynowy,

JAK DZIAŁA?

reguluje przemianę materii, działa anty anemicznie, wzmacnia organizm, zwiększa poziom żelaza, osłania tkankę wątrobową przed zatruciem substancjami toksycznymi, wspomaga leczenie choroby alkoholowej, podnosi odporność organizmu na zakażenia, zwiększa ukrwienie tkanki nerwowej, leczy depresję, wspomaga leczenie nerwic wegetatywnych, działa przeciwmiażdżycowo, wstrzymuje działanie bakterii chorobotwórczych w przewodzie pokarmowym, wspomaga leczenie cukrzycy, poprawia wzrok, działa przeciwzapalnie.


MIÓD

Jego działanie i skład w dużej mierze zależy od rodzaju jaki wybierzemy.
- zawiera fruktozę i inne cukry w zależności od gatunku,
- posiada kwasy organiczne, białka i enzymy,
- posiada związki flawonowe, olejki eteryczne i związki karotenoidowe - te ostatnie decydują głównie o barwie miodu,
- posiada witaminy z grupy B, kwas foliowy, nikotynowy i pantotenowy,
- zawiera liczne składniki mineralne i biopierwiastki,

NA OGÓŁ DZIAŁA:
antybakteryjnie, poprawia odporność, przeciwzapalnie, reguluje prace serca, rozszerza naczynia krwionośne, polepsza sen, moczopędnie, obniża ciśnienie krwi, polepsza krążenie, przeciwalergicznie, wykrztuśnie, przyspiesza gojenie wrzodów, usprawnia przemianę materii, pobudza perystaltykę, zmniejsza kurcze jelit, odżywia komórki wątrobowe, odtruwa organizm.

SOK Z CYTRYNY

- zawiera magnez, miedź, wapń i potas,
- jest źródłem głównie witaminy C ale również B6, kwasu foliowego i pantotenowego,

JAK DZIAŁA?
reguluje przemianę materii, poprawia funkcjonowanie wątroby i wydzielanie enzymów trawiennych, dotlenia krew, detoksykacyjnie, alkalizuje środowisko wpływając tym samym na utrzymanie równowagi kwasowo - zasadowej, oczyszcza nerki, zapobiega niedoborom wapnia, antyoksydacyjnie, poprawia odporność, oczyszcza skórę, działa jak lekki diuretyk, poprawia nawodnienie organizmu.

20 comments:

  1. bardzo fajny wpis. myślę,że zacznę z niego korzystać :) Powiedz mi tylko gdzie kupujesz pyłek i na co zwracać uwagę ?
    Pozdrawiam.

    ReplyDelete
  2. Pyłek można kupić w pasiekach sprzedających miód, w niektórych punktach ze zdrową żywnością bądź online. Na szczęście przy zakupie pyłku jedyną rzeczą, na którą należy zwracać uwagę jest data ważności bo generalnie nie różnią się one zbytnio jakością choć czym większe zróżnicowanie kwiatów tym korzystniej ale producenci tego nie wyszczególniają.
    Również pozdrawiam :)))

    ReplyDelete
  3. jak zwykle post pełen świetnych informacji ;)
    a mam pytanie takie poza tematem: moja mama ostatnio kupiła w biedronce błonnik (http://4.bp.blogspot.com/-xzSBtgNxErE/T64o84jETRI/AAAAAAAABMs/tVVvB0vsuCI/s1600/IMG_4863.JPG) tylko że bez zielonej herbaty. Chciałam się zapytać więc, czy jest on rzeczywiście taki fit jak mówią, czy po prostu kolejny jakiś chwyt reklamowy? Jest smaczny, więc fajnie byłoby go wprowadzić do swojej diety ;d

    ReplyDelete
  4. Jeśli to jest jego skład :
    Skład: mąka żytnia pełnoziarnista 29,1%, maka pszenna pełnoziarnista 29,1%, otręby pszenne, mąka owsiana pełnoziarnista 7,3%, mąka jęczmienna pełnoziarnista 7,3%, zielona herbata 0,3%, sól.
    (bo to jedyny jaki znalazłam w internecie) to produkt faktycznie jest dobry - jedynie ta zielona herbata jest tam w znikomych ilościach, jeszcze nie napisali czy to ekstrakt czy ogólny procentowy jej udział. Nie mniej jednak spokojnie można jeść bo zdrowe :)))

    ReplyDelete
  5. bardzo ciekawy post, w ogóle fajnie prowadzony blog, który pokazuje, że zdrowe odżywianie nie jest takie straszne i kosztowne...
    zapraszam do siebie beautyblog1990.blogspot.com

    ReplyDelete
  6. oooo, pyłek kwiatowy! właśnie chciałam to kupic, ale potem zaczęłam zastanawiac się nad mleczkiem pszczelim... stosowałaś może też takie mleczko? też lubie takie napitki z rana :)) samo zdrowie ;)

    ReplyDelete
  7. dziękuję ślicznie za odpowiedź, teraz już mogę jeść spokojnie ;)

    ReplyDelete
  8. mleczko pszczele też jest bardzo dobre ale zupełnie inne w użytkowaniu począwszy od tego, że w ogóle nie powinno się go połykać tylko trzymać pod językiem do momentu wchłonięcia się..generalnie ja poszłam w wygodę:)
    Przy wyborze mleczka pszczelego należy uważać czy nie jest ono rozcieńczone z alkoholem :)))
    Pozdrawiam:)))

    ReplyDelete
  9. dzięki za info ;) jeszcze się porozglądam za tymi pszczelimi produktami, ale to świetna sprawa - ja ogólnie zawsze mam w domu różne miody, także manuka, ale pyłku i mleczka właśnie jeszcze nigdy nie miałam ;) czas chyba spróbowac ;)

    ReplyDelete
  10. dzięki Joasiu ;* od dziś jesteś moim przewodnikiem w zdrowym stylu życia :)

    ReplyDelete
  11. moja mama praktykuje ten sposob juz od dwoch lat, tylko ze nie dodaje do miodu pyłku kwiatowego :)

    ReplyDelete
  12. hmmm bardzo ciekawy ten napój :)
    Pozdrawiam!
    DaisyLine

    ReplyDelete
  13. Nie słyszałam. Interesujące, trzeba spróbować :)

    ReplyDelete
  14. ojej.. Nie wiedziałam, że to, aż takie ważne! Zwykle ląduje z kubkiem mocnej herabty z cytryną;)

    Co do pyłku pszczeli to miałam okazję jeść tudzież spożywać go w formie gęstej masy i jakoś nie udało mi się z nim zaprzyjaźnić :(

    ReplyDelete
  15. Heh, też zwykle zaczynam dzień od herbaty, szczerze mówiąc nigdy się nad tym nie zastanawiałam, co warto pić, a czego nie. Jednak człowiek uczy się całe życie. No właśnie, jak dużo tego pyłku się daje? Są jakieś specjalne proporcje? Można przesadzić? Co wtedy?

    Super blog, będę zaglądała :).

    ReplyDelete
  16. ja daje jedną łyżkę stołową i zalewam ok 250ml wody. Raczej nie da się przesadzić :) to nie jest super smaczne po drugie producenci piszą często na swoich etykietach jakie dawkowanie radzą. Uwaga tylko jak ktoś jest uczulony na pyłki ;)

    ReplyDelete
  17. A co myślisz o samej wodzie?

    ReplyDelete